Cześć!
Na początek chciałabym zaprosić Was do wzięcia udziału z rozdaniu KLIK. Można wygrać wybraną paletkę Sleek'a :)
Na początek chciałabym zaprosić Was do wzięcia udziału z rozdaniu KLIK. Można wygrać wybraną paletkę Sleek'a :)
Dzisiaj przyszłam do Was z recenzją maseczki bankietowej od Dermiki.
Jako, że studniówka już w sobotę postanowiłam ją wcześniej wypróbować, żeby oszczędzić sobie potem rozczarowania.
Jedna saszetka to 2x5ml maseczki. Można dostać ją w rossmannie za 5 zł z kawałkiem.
Co nam obiecują? Maseczka błyskawicznie napina i wygładza skórę, odmładzając i odświeżając wygląd twarzy. Usuwa objawy zmęczenia i poprawia trwałość makijażu.
Maseczkę nakładamy na skórę już po nałożeniu kremu pielęgnacyjnego. Pozostawiamy do wchłonięcia, ok.5-10 min. Ewentualne resztki usuwamy, dociskając do skóry suchą chusteczkę higieniczną i wykonujemy makijaż. Otwartą saszetkę należy zużyć jednorazowo. Można stosować nawet codziennie.
Moje wrażenia? Użyłam jej dzisiaj rano. Skóra jest gładka w dotyku. Przypomina trochę efekt jaki daje nam silikonowa baza. Makijaż utrzymał się może parę godzin dłużej niż zwykle. Liczyłam na lepszy efekt, ale dobre i to. Mam jednak wątpliwości, co do jego trwałości w trochę innych warunkach. Nie jestem przekonana czy wytrzymałby całą noc. Moja ocena 3/5.
Wczoraj w końcu zaopatrzyłam się w wodę termalną. Niestety nigdzie nie mogłam znaleźć małego opakowania z Avene, więc skusiłam się na Iwostin :)
Za 150 ml produktu zapłaciłam 23 zł, więc nie jest źle.
Woda termalna działa oczyszczająco i tonizująco. Jest doskonałym środkiem pielęgnacyjnym dla skóry wrażliwej, przynosząc jej ukojenie i zapewniając uczucie komfortu. Stosowana po wysiłku fizycznym i przebudzeniu odświeża.
Zastosowanie: Codzienna pielęgnacja skóry ze skłonnością do uczuleń i podrażnień. Uzupełnienie codziennej toalety skóry szczególnie delikatnej i wrażliwej.
Z racji tego, że chciałam utrwalić makijaż na jak najdłużej pomogłam sobie również wodą termalną. I właśnie tutaj pojawia się pytanie: czy to ona sprawiła, że makijaż nie utrzymał się wystarczająco długo, czy po prostu maseczka jest do kitu? Niestety nie potrafię na nie odpowiedzieć. Wody termalnej do utrwalania używałam dawno temu i nie jestem w stanie przypomnieć sobie czy solo faktycznie utrwalała. Wszędzie można przeczytać, że jest to idealny sposób na nieskazitelny makijaż przez całą noc, jednak jak wiadomo nie na każdego te wszystkie "sprawdzone" sposoby działają.
No nic, trzeba dalej szukać czegoś innego.
A Wy macie jakieś inne sposoby na utrwalenie makijażu? Chętnie wypróbuję coś nowego :)
Do następnej :*

