Od producenta:
Odżywka regenerująca do pielęgnacji włosów suchych i zniszczonych. Olej awokado zapewnia włosom intensywne nawilżenie i głębokie odżywienie, przywraca im miękkość i gładkość. Masło shea odbudowuje oraz wzmacnia ich strukturę. Proteiny jedwabiu i d-pantenol działają kondycjonująco i regenerująco, poprawiają elastyczność włosów, zmniejszają ich łamliwość oraz podatność na uszkodzenia. Chronią także przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych. Odżywka sprawia, że włosy są zdrowie, lśniące i jedwabiście gładkie.
Skład:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetearyl Alcohol (and) Ceteareth-20, Silicone Quaternium-16 (and) Undeceth-11 (and) Butyloctanol (and) Undeceth-5, Persea gratissima (Avocado) Oil, Glycerin, Butyrospermum parkii (Shea Butter) fruit, Hydrolyzed silk protein, Panthenol, Ispopropyl myristate, Lanolin, Citric Acid, Metylchloroisothiazolinone (and) Methylsothiazolinone, Parfum, Butylphenyl methylpropional, Limonene.
Cena:
14 zł/250 ml.
Opakowanie:
Odżywka zamknięta jest w przeźroczystej, plastikowej buteleczce, dzięki czemu dokładnie widać ile produktu jeszcze zostało. Otwarcie typowe dla odżywek i szamponów, łatwo "wycisnąć" odpowiednią dla nas ilość odżywki.
Konsystencja i zapach:
Konsystencja dosyć rzadka, ale nie wodnista, według mnie w sam raz. Zapach przyjemny, delikatny.
Moja opinia:
Na moich włosach sprawdza się bez zastrzeżeń. Kłaczki zarówno po umyciu jak i po wyschnięciu są gładkie i miękkie. Pięknie się błyszczą. Zapach utrzymuje się średnio, dosyć szybko wietrzeje. Moim zdaniem produkt wart polecenia, jednak niestety skład mnie troszkę odstrasza.
Czy kupię ją ponownie?
Nie mam pojęcia. Na moich włosach sprawdza się dobrze, jednak jak już wspomniałam trochę odstrasza mnie jej skład.
Moja ocena:
+4/6 ze względu na skład.
I co, skusicie się czy raczej nie? :)
Do następnej:*
