Obserwatorzy

czwartek, 30 maja 2013

Różowo mi...

Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym mani, tym razem na różowo. Zapraszam na zdjęcia...

Ostatnio mam bzika na punkcie panterki, musicie mi to wybaczyć :) Na paznokciach mam lakier Rimmel 60 seconds. Uwielbiam je za gruby pędzelek i dobre krycie. Na paznokciach mam jedną warstwę, można dostrzec lekkie prześwity, jednak na żywo nie jest to takie widoczne. Miałam już dziesiątki lakierów z tej serii i z każdego jestem mega zadowolona. Jeśli chodzi o krycie są to chyba jedne z najlepszych. Na palcu serdecznym jest lakier z Astora z serii FASHION STUDIO. Jeśli o niego chodzi, jest to mój pierwszy lakier tej firmy i powiem szczerze, że nie zachwycił mnie. Kolor cudowny, niestety krycie baaaardzo słabe. Mam go na sobie już drugi raz i za każdym razem do pełnego pokrycia potrzebne mi były uwaga... aż 4 warstwy! Stwierdziłam, że nie będę się męczyła ze wszystkimi paznokciami i "walnęłam" go sobie tylko na jednym. O dziwo mimo potrzeby tylu warstw, schnie w miarę szybko.

Tutaj małe zbliżenie. Możecie zobaczyć te drobne prześwity na palcu środkowym. 


Za Astora trzeba zapłacić ok.13 zł. Gdybym wiedziała, że tak słabo kryje w życiu bym go nie kupiła, ale uwiódł mnie kolorem. Na zdjęciu niestety jest on przekłamany, wyszedł lekko przygaszony. W rzeczywistości jest to typowy cukierkowy róż.


Rimmel to koszt ok. 10 zł, z tego co dobrze pamiętam. Kolor jest cudowny, z krycia również jestem zadowolona. Mi wystarczyła jedna CIENKA warstwa. Wielkim plusem tych lakierów jest także szeroki pędzelek, który ułatwia precyzyjne i szybkie pomalowanie płytki paznokcia. 


A Wy lubicie te lakiery? :) 


wtorek, 28 maja 2013

Witaminowa bomba - zafunduj sobie i swoim włosom zdrowy posiłek

Każda włosomaniaczka, która marzy o pięknych i zdrowych włosach powinna pamiętać o dobrej diecie, która dostarczy naszemu organizmowi odpowiednich witamin. Dzisiaj przychodzę do Was z prostym przepisem na taką witaminową "bombę", którą nasze włosy uwielbiają.
Kiedyś przygotowałam dla Was post, w którym zamieściłam wszystkie informacje na temat tego, jakie witaminy nasze włosy lubią i gdzie je wszystkie znaleźć. Jeśli jeszcze się z nim nie zapoznałyście to zapraszam TUTAJ. Przejdźmy do rzeczy...



Co będzie nam potrzebne?

  • Makaron (najlepiej kokardki lub świderki)
  • Szpinak
  • Brokuły 
  • Cebula 
  • Groszek zielony
  • Smażone kawałki kurczaka (opcjonalnie)
  • Masło klarowane lub olej do smażenia
Przygotowanie: 
Gotujemy makaron al dente oraz brokuły. Na patelni smażymy jedną dużą cebulę do czasu, aż się lekko zeszkli. Po ugotowaniu makaronu nie płuczemy go pod zimnym strumieniem wody, tylko od razu po odcedzeniu przekładamy go do dużej miski. Do jeszcze gorącego makaronu dodajemy porwane listki szpinaku (surowego), aby trochę go zmiękczyć, następnie dodajemy cebulkę, pokrojone, ugotowane brokuły i groszek (ilość na oko). Jeżeli chcemy urozmaicić nasze danie w kurczaka, kroimy piersi w małe kawałki, doprawiamy vegetą i smażymy. Wszystko razem mieszamy i możemy zabierać się za jedzenie. Można podawać na zimno lub na ciepło. 

Takim jednym posiłkiem dostarczamy dużą ilość żelaza, witamin A,C,E i tych z grupy B, magnezu, białka, wapnia, prowitaminy A, co nasze włosy zdecydowanie wykorzystują. Przygotowanie jest dziecinnie proste, a sałatka, czy jak to tam nazwać mimo, że najsmaczniej nie wygląda jest bardzo smaczna. 

Skusicie się? Jeśli macie jakieś inne, swoje przepisy na zdrowy obiad to dajcie znać :) 

sobota, 25 maja 2013

Zdobycze z Rossmanna

Wczoraj zachęcona 40% zniżką na kosmetyki do makijażu i pielęgnacji twarzy postanowiłam wybrać się na małe zakupy. W planach miałam zakup paru lakierów do paznokci, błyszczyka i pudru. A jak się skończyło? Oczywiście wyszłam z pustym portfelem. Kosmetyki same wpadały mi do koszyka, niektórym z nich nie potrafiłam się oprzeć i za każdym razem myślałam "nie zrobi mi różnicy czy zapłacę 30 czy 35 zł, dorzucę jeszcze to...". Wyobrażacie sobie moją minę po podejściu do kasy? No cóż, tak to jest jak się kobieta wybierze na wyprzedaż. Zapłaciłam 75 zł (tak to prawie jak 35...) Oczywiście z tego wszystkiego zapomniałam kupić pudru, więc po chwili wróciłam się do sklepu i w moim koszyku znalazło się jeszcze kilka drobiazgów za łączną sumę 56 zł. Zobaczcie co udało mi się upolować:


Original Source , w okazyjnej cenie za 5.49

Niezawodna ulga od Ziaji, mleczko do demakijażu Celia, ogórkowe mleczko do demakijażu Ziaja, masło kakaowe Ziaja.

Apocalips od Rimmela nr. 600 Nude Eclipse, fluid Lirene City Matt nr. 208 Toffee, puder prasowany Rimmel Stay Matte nr 005 Silky Beige. 

2x Isana Intensiv, Isana Sun, Carmex.

2 lakiery: Rimmel nr 260 Funtime Fuschia i Manhattan nr. 78C. 

W ostatniej chwili złapałam również odżywczy szampon regenerujący Tołpa, niestety na kosmetyki do włosów nie było zniżek, więc kosztował mnie 18 zł.

2 maseczki Siarkowa Moc i maseczka bankietowa Dermika Nocne Życie. 

Większość tego była oczywiście nieplanowana, wcale nie miałam zamiaru tego kupować. Ale jak już coś upatrzyłam to ciężko mi było to odłożyć z powrotem na półkę, więc już w tym koszyku zostawało. I takim oto sposobem wydałam 130 zł, planowałam wydać jakieś 30-40 max. Oczywiście póki co zakupy kosmetyczne nie będą mi raczej potrzebne bo narobiłam sporych zapasów, więc moja kieszeń będzie trochę odciążona od tych wydatków. 

A jak tam wasze zakupy? Skorzystałyście z promocji? Co ciekawego upolowałyście? :)

czwartek, 23 maja 2013

Leopard Nails

Ostatnio mam strasznie dużo nauki i niestety nie mam czasu na przygotowanie czegoś treściwszego, za co bardzo przepraszam. W weekend zabieram się za nadrabianie zaległości. Ostatnio strasznie nakręciłam się na zdobienie paznokci dlatego dziś zostawiam Was z kolejną notką z pazurkami w roli głównej :) Dajcie znać jak Wam się podoba, a ja uciekam dalej do lekcji :)



Do następnej :*

wtorek, 21 maja 2013

Zabawa w pytania i odpowiedzi

Za nominację dziękuję MarSwi. Zabawa polega na odpowiedzeniu na pytania, które zadała nam osoba nominująca, zadaniu 11 własnych pytań i nominowaniu 11 osób :)

1.Ile posiadasz kosmetyków do włosów? :)
Nie jestem w stanie wymienić dokładnej ilości, ale biorąc pod uwagę wszystkie szampony, które czekają na zużycie, maski, odżywki, wszystkie serum, które posiadam i inne "dodatki" myślę, że ok.30-35 będzie :)
2. Wolisz długie czy krótkie paznokcie?
Nie za długie i nie za krótkie. Dla mnie najlepsza jest taka długość, która mnie po prostu nie ogranicza.
3. Co wybierasz: spódnica/sukienka czy spodnie?
Zależy na jaką okazję. Na co dzień najczęściej wybieram spodnie, w cieplejsze dni stawiam na spódniczki.
4. Jak twoi najbliżsi reagują na to, że jesteś włosomaniaczką?
Moja mama na początku tego nie popierała. Twierdziła, że wcieranie oleju we włosy, stosowanie innych dziwnych specyfików i straszna dbałość o szczegóły jest głupotą, jednak z czasem do tego przywykła :) Znajomi reagują na to pozytywnie, jeżeli któraś z koleżanek ma jakiś problem z włosami zawsze zwraca się do mnie o pomoc, co jest bardzo miłe :)
5. Czy osiągnęłaś już swoją wymarzoną długość włosów?
Nie i daleko mi jeszcze do niej, ale nie poddaję się.
6. Ile posiadasz lakierów do paznokci?
Mam jedną szufladę przeznaczoną tylko na lakiery, więc sporo :)
7. Czy masz zwierzę domowe?
Mam psa i świnkę morską.
8. Olejowanie czy kremowanie włosów?
Nie mam ulubieńca w tej dwójce. Obie metody lubię tak samo :)
9. Twój wymarzony dom znajdowałby się...?
Myślę, że w jakimś cichym miejscu nad jeziorkiem.
10. Jaki jest twój ulubiony kwiat?
Zdecydowanie róża :)
11. Ulubiony aktor/aktorka?
Chyba ulubiony aktor większości dziewczyn-Brad Pitt.

Moje pytania:
1.Ulubiona piosenka?
2. Co byś w sobie zmieniła?
3. Morze czy góry?
4. Bez czego nie wyobrażasz sobie życia?
5. Z jakiej miejscowości pochodzisz?
6. Twoje życiowe motto?
7. Poznajesz nową osobę, na co zwracasz uwagę?
8. Wolny czas najchętniej spędzam...
9. Jakie masz plany na tegoroczne wakacje?
10. Ulubiony zapach?
11. Szpilki czy koturny?

Nominuję:
Sylwia C, Weronika, Zaczarowanaa, QueenIris, Place Of Woman, Katarzyna kobieceszufladki, Michasia mini, Alexis93, Marika, Uroda i włosy, Calein.

Do następnej :*

sobota, 18 maja 2013

Mięta i czerń

Dziś dla odmiany przychodzę do Was nie z włosowym, a z paznokciowym postem. Postanowiłam zrobić coś innego niż zwykle. Ostatnio strasznie znudziły mi się jednokolorowe, gładkie paznokcie, więc wieczorem usiadłam do nich i zaczęłam coś "skrobać". Zobaczcie co z tego wyszło:



Lakiery, których użyłam:
Golden Rose Paris nr. 69, Wibo Gel Like nr. 8 MINT SORBET, Mariza nr. 30. 

I jak Wam się podoba? Chcecie takie posty, czy zostać tylko przy włosowych sprawach? 

Do następnej :*

czwartek, 16 maja 2013

Awokado & Jedwab - odżywka do włosów od Marizy

Dzisiaj przychodzę do Was z obiecaną recenzją odżywki do włosów od Marizy. Duża część z Was jest zainteresowana kosmetykami tej firmy, dlatego rozpoczynam serię recenzji ich produktów. Na pierwszy ogień poszła odżywka.
Od producenta:
Odżywka regenerująca do pielęgnacji włosów suchych i zniszczonych. Olej awokado zapewnia włosom intensywne nawilżenie i głębokie odżywienie, przywraca im miękkość i gładkość. Masło shea odbudowuje oraz wzmacnia ich strukturę. Proteiny jedwabiu i d-pantenol działają kondycjonująco i regenerująco, poprawiają elastyczność włosów, zmniejszają ich łamliwość oraz podatność na uszkodzenia. Chronią także przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych. Odżywka sprawia, że włosy są zdrowie, lśniące i jedwabiście gładkie. 
Skład:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetearyl Alcohol (and) Ceteareth-20, Silicone Quaternium-16 (and) Undeceth-11 (and) Butyloctanol (and) Undeceth-5, Persea gratissima (Avocado) Oil, Glycerin, Butyrospermum parkii (Shea Butter) fruit, Hydrolyzed silk protein, Panthenol, Ispopropyl myristate, Lanolin, Citric Acid, Metylchloroisothiazolinone (and) Methylsothiazolinone, Parfum, Butylphenyl methylpropional, Limonene.

Cena:
14 zł/250 ml.

Opakowanie:
Odżywka zamknięta jest w przeźroczystej, plastikowej buteleczce, dzięki czemu dokładnie widać ile produktu jeszcze zostało. Otwarcie typowe dla odżywek i szamponów, łatwo "wycisnąć" odpowiednią dla nas ilość odżywki.

Konsystencja i zapach:
Konsystencja dosyć rzadka, ale nie wodnista, według mnie w sam raz. Zapach przyjemny, delikatny.

Moja opinia:
Na moich włosach sprawdza się bez zastrzeżeń. Kłaczki zarówno po umyciu jak i po wyschnięciu są gładkie i miękkie. Pięknie się błyszczą. Zapach utrzymuje się średnio, dosyć szybko wietrzeje. Moim zdaniem produkt wart polecenia, jednak niestety skład mnie troszkę odstrasza.

Czy kupię ją ponownie?
Nie mam pojęcia. Na moich włosach sprawdza się dobrze, jednak jak już wspomniałam trochę odstrasza mnie jej skład.

Moja ocena:
+4/6 ze względu na skład.


I co, skusicie się czy raczej nie? :) 
Do  następnej:*

poniedziałek, 13 maja 2013

Paczka z Marizy

Właśnie odebrałam długo wyczekiwaną paczkę z Marizy. Wiele dobrego słyszałam o tej firmie i w końcu postanowiłam zostać konsultantką. Od razu po tym, jak dostałam wiadomość potwierdzającą moją rejestrację złożyłam zamówienie. Jestem mega zadowolona z tych kosmetyków i od razu zabieram się do testowania. W końcu mam zapas produktów do recenzji dla Was :) 


Z racji tego, że w moim pudełeczku lakierowym ostatnio są straszne pustki pokusiłam się i zamówiłam 5 mini lakierów. Lakier ma 5 ml, więc nie za dużo, ale kolory strasznie mi się spodobały. Kupiłam również odżywkę (pierwsza od lewej) do paznokci słabych i rozdwajających się z keratyną oraz utwardzacz 3w1 (ostatni po prawej). 
Oczyszczająca maseczka do twarzy z glinką zieloną i oczarem wirginijskim (zielona), odżywcza maseczka do twarzy z olejkiem jojoba i spiruliną (różowa). Tłusty krem odżywczy do pielęgnacji twarzy i ciała. Kupiłam go ze względu na suchą skórę ciała po zimie. Zobaczymy jak się sprawdzi :) 

Dwa testery różu do policzków, matująca i wygładzająca baza silikonowa pod makijaż, aksamitny fluid matująco-kryjący Oil free z filtrem UV, błyszczyk do ust Glamour Line i paletka pięciu cieni Soft&Colour. 

Dwa razy olejek przyspieszający opalanie ActiveSun. Z tego produktu jestem chyba najbardziej zadowolona. Słyszałam dużo dobrego o tych olejkach i jak tylko wyjdzie słoneczko zabieram się za testowanie na sobie :) 

Odżywka regenerująca do włosów suchych i zniszczonych awokado i jedwab. 

Próbki: kiełki pszenicy krem regenerujący, wiesiołek krem rewitalizujący, nagietek krem wygładzający, aloes krem odżywczy i kremowy podkład z wit. E. 

Ogólnie jestem bardzo zadowolona z zakupów. Najbardziej zaskoczyła mnie wielkość testerów różu do policzków. Na pewno nie będą to moje pierwsze i ostatnie zakupy z tej firmy. Niedługo możecie spodziewać się "wysypu" recenzji :)

A Wy miałyście styczność z tą firmą? Może polecacie coś jeszcze? Chętnie wypróbuję :) 

Do następnej :* 


niedziela, 12 maja 2013

Serum scalające końcówki

O tym produkcie zapewne każda z nas już słyszała. Jeszcze nie widziałam żadnej recenzji o nim, więc postanowiłam sama go wypróbować. Od razu zaznaczam, że nie wierzę w takie bajeczki i wcale nie spodziewam się "sklejonych" rozdwojonych końców. Efekt może i będzie, ale na chwilę. Na stałe na pewno nie ma co liczyć. Jednak wypróbować zawsze warto, może okaże się, że się myliłam i niesłusznie oceniłam to maleństwo. W najgorszym wypadku okaże się bublem, ale przecież spróbować trzeba wszystkiego :)
Zacznę od tego co nam obiecuje producent. Na opakowaniu wyraźnie jest napisane: Serum Scalające Rozdwojone Końcówki. A co na odwrocie? "Intensywna odbudowa i ochrona* dla suchych łamliwych końcówek. *Przed uszkodzeniami spowodowanymi stylizacją."
Jako, że ja zbyt łatwowierna nie jestem i wolę ponarzekać a potem być mile zaskoczona, to za bardzo w tą odbudowę nie wierzę. Jak już wspomniałam wyżej, rozdwojonych końcówek nie da się skleić raz i mieć spokój. Być może będzie to efekt chwilowy i w to jestem w stanie uwierzyć. Produkt ma za zadanie chronić nasze końcówki przed uszkodzeniami, które spowodowane są stylizacją, czyli np. prostowanie, suszenie, kręcenie etc. I w to już łatwiej mi uwierzyć.
A co ze składem? Cyclopentasiloxane - emolient, tworzący na włosach ochronny film, który zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody, dzięki czemu włosy są miękkie i gładkie. Dimethiconol - alkohol stabilny chemicznie i odporny na na temperaturę. Tzw. suchy emolient, tworzy na powierzchni włosa film, który zapobiega odparowywaniu wody i sprawia, że włosy są miękkie, gładkie i lśniące. Wykazuje również działanie regenerujące.  Alcohol Denat.- działanie odświeżające. Parfum. Panthenol - prowitamina B5, substancja nawilżająca, ma zdolność wnikania w strukturę włosa. Panthenyl Ethyl Ether - prowitamina B5. Hexyl Cinnamal - imituje zapach jaśminu. Linalool - imituje zapach konwalii. Butylphenyl Methylpropional - substancja zapachowa. Benzyl Salicylate - substancja zapachowa. Amyl Cinnamal - imituje zapach jaśminu. Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde - imituje słodki kwiatowy zapach. Alpha-Isomethyl Ionone - substancja zapachowa.

Jeśli chodzi o zapach kosmetyku mi przypomina on połączenie lodów brzoskwiniowych i ananasowych. Całkiem przyjemny, słodki. Jednak jak się dokładniej "wwąchamy" delikatnie czuć zapach chemiczny, alkohol, ale jest to ledwo wyczuwalne. Pod tym względem produkt ma wielki plus za zapach.
O działaniu napiszę za jakiś czas, kiedy będę w stanie powiedzieć co z moimi włosami zrobił dobrego, a co niestety nie. Zakupiłam go wczoraj, więc na obecną chwilę nie mogę powiedzieć o działaniu kompletnie nic.
Mam nadzieję, że okaże się wart swojej ceny, bo jest ona dosyć wysoka jak za taką pojemność. 18 zł/75 ml. Jednak wystarczy jedna-dwie pompki  by pokryć całe końce, więc chyba jest dosyć wydajny :)

A wy testowałyście już ten produkt? Jak efekty?
Wierzycie w to, że scali on końcówki?

Do następnej :*

sobota, 11 maja 2013

Spirulina i keratyna od BingoSpa

Na początku chciałam bardzo przeprosić za moją długą nieobecność, ale niestety miałam ostatnio problemy ze zdrowiem i mało czasu na zaglądanie tu. Jednak już wróciłam i zabieram się za pisanie zaległych recenzji :)
Dziś przygotowałam dla Was recenzję maski od BingoSpa ze spiruliną i keratyną.

Maska jest przeznaczona do włosów cienkich i łamliwych.


Keratyna jest głównym budulcem łodygi włosa, odpowiedzialnym za właściwości fizykochemiczne włosów a także ich wygląd, kondycję i jakość. Najważniejsza strukturalna część łodygi włosa, - czyli kora - jest zbudowana ze skręconych włókienek keratyny związanych ze sobą poprzecznymi wiązaniami dwusiarczkowymi. Keratyna wchodzi również w skład zewnętrznej osłony włosa, której stan odpowiedzialny jest za połysk, gładkość i wrażliwość włosów na działanie różnych szkodliwych czynników zewnętrznych.

Keratyna posiada skład aminokwasów podobny do ludzkiego włosa, dzięki temu wykazuje wysokie powinowactwo do keratynowych struktur włosa i jest cenną substancją aktywną o działaniu kondycjonującym i regenerującym.
Przewaga hydrolizatu keratyny nad innymi związkami o podobnym działaniu polega na jego zdolności do wnikania w głąb i trwałego wiązania się z łańcuchami keratynowymi włosa, dzięki czemu poprawia się ich wygląd i właściwości: wytrzymałość mechaniczna, sztywność, podatność na skręcanie i układanie.

Spirulina morski wodorost o bogactwie składników odżywczych regeneruje włókna włosów, zapobiega ich łamaniu i rozdwajaniu końcówek, dodaje im objętości i sprężystości, hamuje wypadanie włosów.


[źródło tekstu: bingosklep.com]

Skład:
Aqua, 1 Heksadecanol 1 Octadecanol (miksture), Ceteareth-20 (and) Cetearyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Hydrolyzed Keratin, Glycerin, Aqua, Fucus Vesiculosus Extract, Enteromorpha Compressa Extract, Porphyra Umbilicalis Extract, Undaria Pinnatifida Extract, Lithothamniom Calcareum Extract, Parfum, Citric Acid, DMDM-Hydantoin, Methyl Paraben, Sodium Benzoate, Ethyl Paraben.

Cena:
ok. 12-15 zł

Opakowanie:
500 ml produktu jest zamknięte w pojemnym, plastikowym słoiczku. Zawartość dodatkowo jest zabezpieczona plastikową pokrywką. 

Konsystencja i zapach:
Produkt jest dosyć gęsty, przez co nie spływa nam z ręki podczas nakładania. Zapach przyjemny, dosyć intensywny ale niedrażniący. 

Moja opinia:
Ogólnie jestem zadowolona z efektów jakie daje ta maska. Zwykle nakładam ją wieczorem na 1 godzinę pod czepek. Po spłukaniu włosy są miękkie, gładkie i lśniące. Zauważyłam również, że łatwiej się rozczesują i nie plączą się tak bardzo jak zwykle.

Czy kupię ją ponownie?
Z pewnością tak, chociaż mam jeszcze ochotę na inne maski tej firmy.

Moja ocena:
6/6

A wy miałyście okazję przetestować tą maskę? Jak wrażenia? Polecacie coś innego tej firmy? :)
Do następnej :*

środa, 1 maja 2013

Włosy w maju


Kwiecień, tak samo jak marzec nie był dobrym miesiącem dla moich włosów. Pojawił się na nich straszny przesusz. Nie miałam dla nich również zbyt dużo czasu, na wyjeździe pielęgnacja składała się z szamponu i odżywki, nic więcej. Jednak zaraz po powrocie zafundowałam im godzinę z maską. Stan się odrobinę poprawił ale to jeszcze nie to. Mimo, że je zaniedbałam to w pół miesiąca urosły mi 1 cm! Ciężko mi w to uwierzyć ale mierzyłam je kilka razy i wynik był ten sam :) Jestem z nich strasznie dumna, bo dały z siebie wszystko. Miejmy nadzieję, że ten przyrost zostanie i do połowy maja dojdzie następny centymetr, albo i więcej, bo zaczynam znów brać Zincteral. Zostało mi jedno opakowanie, więc je dokończę, a przy okazji zobaczę, czy będzie działał równie dobrze jak w poprzednim podejściu. Blasku nadal im brakuję, ale staram się wyciągnąć go z nich jak najwięcej. W związku z tym, że mamy weekend majowy, zapowiada się intensywna pielęgnacja i "katowanie" ich uzdrowicielami. Dzisiaj na noc mam zaplanowane kremowanie Isaną. Mimo, że odstawiłam prostownicę, rozdwojone końcówki nadal można wypatrzeć, co strasznie mnie dołuje. W czerwcu czeka mnie ich podcięcie, do tego czasu mam zamiar namiętnie wcierać w nie olej rycynowy, bo niestety ostatnio się w tym zaniedbałam, a moje końcówki go uwielbiają. Mam zamiar wrócić również do wcierania kozieradki, tym razem 2-3 razy w tygodniu, żeby uniknąć przesuszenia skóry. 
Gdyby nie moje zaniedbanie, kwiecień z pewnością byłby jednym z najlepszych miesięcy, jeśli chodzi o przyrost. Maj będzie pełnym pracy miesiącem i mam nadzieję, że mój wysiłek na coś się zda, a włoski odwdzięczą mi się sporym przyrostem i oczywiście dobrą kondycją nie tylko końcówek, ale całej długości :)


Do wakacji zostały już tylko 2 miesiące, więc zaczynam walkę o płaski brzuszek. Efektami podzielę się w czerwcu. Życzcie mi powodzenia :)

Popularne posty

Etykiety

recenzja (24) aktualizacja (16) pielęgnacja (16) TAG (9) zakupy (9) kosmetyki rosyjskie (8) nowości (6) zużycia (6) paznokcie (5) zapuszczanie (5) Calcium Pantothenicum (4) Mariza (3) Ziaja (3) blond włosy (3) farbowanie (3) mobilemix (3) CP (2) Palette SalonColors (2) Yves Rocher (2) choisee (2) codzienna pielęgnacja (2) dieta włosomaniaczki (2) inspiracje (2) kozieradka (2) mocne włosy (2) nawilżanie (2) olej kokosowy (2) plan (2) serum scalające końcówki (2) współpraca (2) włosomaniactwo (2) zdrowe włosy (2) 8w1 (1) BingoSpa (1) Biovax (1) Cerkogel 30 (1) Chantal (1) Dermika (1) Eveline (1) Evidence (1) Farmona (1) GOGO (1) Garnier (1) Green Pharmacy (1) I love my planet (1) Isana (1) Kallos (1) Keratyna w płynie (1) La Roche-Posay (1) Liquid Keratin (1) Nivea (1) Pantene (1) Piloxidil Vital (1) Pokrzepol (1) ProSalon (1) Professional (1) Rossmann (1) SERI (1) SERI Natural Line (1) Sexy Pulp (1) Soraya (1) Syoss (1) TT (1) Tangle Teezer (1) WAX (1) Zincteral (1) aktywne serum na porost włosów (1) aminokwasy (1) amla jasmine (1) amla jaśminowa (1) awokado (1) baby hair (1) balsam (1) bardzo jasny blond (1) beverly hills formula (1) blask (1) colorwear (1) czarna pasta wybielająca (1) dabur (1) domowa pielęgnacja (1) dzień blogera (1) efekty olejowania (1) essence (1) eveline 9w1 (1) garnier Olia 10.1 (1) gorący okład-maska łopianowa (1) idealny kolor (1) intensywne nawilżenie (1) jak nie uszkodzić włosów (1) krem z 5% kwasem migdałowym (1) krótkie włosy (1) laminowanie (1) laura conti (1) lipiec (1) liście zielonej oliwki (1) lovely (1) marion (1) maska Kallos Keratin (1) maska z awokado (1) maska z olejem arganowym (1) maybelline affinitone (1) mierzenie przyrostu (1) miesiąc zmian (1) minusy (1) mocne (1) mycie (1) mydło (1) nawilżający (1) nawilżenie (1) o mnie (1) od początku (1) odżywianie (1) odżywka regenerująca (1) olej do włosów (1) olej rycynowy (1) olejowanie (1) olejowanie na glicerynę (1) olejowanie włosów (1) pharmaceris (1) pharmaceris T (1) pielęgnacja twarzy (1) plusy (1) podsumowanie (1) podsumowanie akcji (1) postanowienia (1) powrót (1) połysk (1) przebarwienia (1) przyrost (1) płukanka lniana (1) rozczesywanie (1) suche (1) swędząca skóra głowy (1) szampon (1) szampon I love my planet (1) szampon lniany (1) total breath black (1) trądzik (1) tydzień olejowania (1) tydzień z olejem (1) układanie (1) ulubieńcy (1) urodziny bloga (1) walka o płaski brzuch (1) wibo (1) wybielająca pasta do zębów (1) wybielanie zębów (1) wyzwanie (1) włosowa historia (1) włosy (1) zapachy świata (1) zdrowe (1) zmiana na lepsze (1) zmiany skórne (1) zmywacz Eveline 3w1 (1) zęby flex (1) łamliwe włosy (1) żel aloesowy (1) żel lniany (1)