Narobiłam sobie takich zaległości, że nie mam pojęcia od czego zacząć... Mam w planach jeszcze 5 postów, które miałam w planach na sierpień. Pomału to nadrabiam, ale idzie ciężko :D Dzisiaj przychodzę do Was z aktualizacją. Sierpień był bogaty w pielęgnację. Starałam się dbać o włosy najlepiej jak tylko mogłam i szło mi całkiem nieźle.
Tak moja czupryna prezentowała się pod koniec tego miesiąca Od pierwszego sierpnia łykam cynk w celu zahamowania wypadania i wygląda to póki co średnio. Włosy nadal lecą jak szalone, jednak nie jest już aż tak źle jak na początku. Postanowiłam również pozbyć się pomarańczowej poświaty, którą niestety jeszcze trochę widać. Również od początku sierpnia stosowałam aktywne serum na porost włosów, które sprawiło, że w sierpniu moje włosy wydłużyły się o 2 cm. Co prawda liczyłam na trochę więcej, ale nadal namiętnie je wcieram z nadzieją, że będzie im tych cm przybywać coraz więcej. Wróciłam również do olejowania. Używam do tego oliwki Babydream. Zafundowałam im również serię Garnier Fructis Goodbye Damage, o której niedługo będziecie mogły poczytać.
Podsumowując, gdyby nie to wypadanie byłabym w pełni zadowolona z tego miesiąca.
A jak się miały Wasze włosy w sierpniu? :)
[thisandthat.edublogs.org]
A z okazji dzisiejszego Dnia Blogera życzę Wam wszystkim mnóstwa pomysłów na dalsze rozwijanie bloga, owocnych współprac, wiernych czytelników i samej radości z blogowania :)

