Obserwatorzy

sobota, 17 maja 2014

Intensywne zapuszczanie

W ostatnim poście wspominałam Wam, że porządnie biorę się za zapuszczanie włosów. Sporo je skróciłam i w końcu pozbyłam się rozdwojonych końcówek, więc czas aby odzyskać te stracone centymetry. Daję sobie czas do stycznia, aby osiągnąć jak najlepszy efekt, więc mam jakieś 7,5 miesiąca. Myślę, że przez ten czas mogę spokojnie uzyskać satysfakcjonującą mnie długość. W dzisiejszym poście w skrócie opiszę, co mam zamiar stosować aby ten przyrost przyspieszyć.

Na pierwszym miejscu stawiam niezawodne CP. Wcześniejsza "kuracja" tymi tabletkami dała mi całkiem fajne efekty, jednak nie stosowałam ich przez długi czas. Myślę, że teraz, kiedy będę brać je regularnie i trochę dłużej ten efekt będzie jeszcze lepszy.
Oczywiście w mojej pielęgnacji nie może zabraknąć również aktywnego serum na wzrost Babci Agafii. Jakiś czas temu wykorzystałam już jedną buteleczkę, jednak nie stosowałam go wtedy regularnie (miałam przerwy), więc spektakularnego efektu nie zauważyłam. Teraz więc mam w planach to zmienić i od poniedziałku zaczynam systematycznie go używać.
Zaopatrzyłam się również w gorący okład-maskę łopianową aktywny wzrost włosów. Niestety w internecie nie znalazłam wielu opinii na jej temat, więc postanowiłam sama wypróbować. Mam nadzieję, że mi się to opłaci :)
Mam również zamiar praktykować masaż skóry głowy, który naprawdę pomaga w walce o długie włosy. Będę robiła go codziennie przez ok. 5 minut.

Oprócz tego oczywiście planuję je porządnie zregenerować, aby nabrały dawnego blasku i były bardziej nawilżone, bo niepotrzebne mi suche, nieprzyjemne w dotyku strąki. Nie walczę o długie, ale o długie i zdrowe włosy :)

A żeby nie stracić zapału będę katować się kilka razy dziennie zdjęciami pięknych włosów :)

A Wy zapuszczacie swoje czupryny? :) Czego używacie, aby przyspieszyć przyrost? 

niedziela, 11 maja 2014

Mała zmiana :)

Kolejność postów nie idzie po mojej myśli...Aktualizacja za aktualizacją, ale co poradzę :) Ostatnio odwiedziłam fryzjera aby pozbyć się rozdwojonych końcówek. Postanowiłam troszkę zaszaleć i zostawiłam tam jakieś 3-4 cm. Włosy wyraźnie odżyły. Po rozdwojonych końcówkach prawie nie ma śladu, z wyjątkiem pojedynczych przypadków oczywiście, ale z tym jestem w stanie dać sobie radę :) Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona z tej decyzji. Ani przez chwilę nie było mi ich szkoda. Wyglądają teraz na grubsze i oczywiście są dużo zdrowsze.
Widać sporą różnicę zarówno w długości jak i w stanie włosów. Na zdjęciach niestety tej różnicy w ich stanie zbyt dobrze nie widać, ale na żywo jest o wiele wiele lepiej. Są milsze w dotyku i gładsze. Nie puszą się już tak jak przed obcięciem. Ładnie się układają i nie mam z nimi większych problemów. 
Wyrównuję je już od jakiegoś czasu, niestety parokrotne rozjaśnianie ich sprawiło, że pojawiło się mnóstwo rozdwojonych końcówek, które zaczęły się kruszyć i przez to ten prosty kształt trochę uległ zmianie. Nie cieniuję ich, aby szybciej osiągnąć taką samą długość wszystkich pasm. Planuję również obciąć je na prosto za pomocą maszynki, jednak najpierw poczekam aż odrosną do odpowiedniej długości. 
W ostatnim poście wspominałam, że włosy rosną mi teraz bardzo szybko, ale mimo tego mam zamiar im trochę w tym pomóc. Planuję odzyskać te stracone centymetry w miesiąc, może półtora. Czas pokaże czy mi się uda :) W następnym poście dokładnie opiszę co mam zaplanowane, aby ten przyrost jeszcze bardziej przyspieszyć. Mam nadzieję, że dam radę. Trzymajcie kciuki :) 

A jak mają się Wasze włoski? :) 

wtorek, 22 kwietnia 2014

Aktualizacja

Znowu zaniedbałam bloga, jednak obowiązki nie pozwalały mi na to, żeby tu częściej zaglądać. W ostatnim czasie mam tyle na głowie, że sama nie wiem za co się zabierać. Po półtoramiesięcznej przerwie wracam do Was ze zdwojonymi siłami i mam nadzieję, że teraz znajdę więcej czasu, żeby tu coś napisać :) Dzisiaj przygotowałam aktualizację, z racji tego, że w ostatnim czasie na mojej głowie sporo się działo. 

11 marca odwiedziłam fryzjera, aby pozbyć się rozdwojonych końcówek. Pozbyłam się ok 3 cm z długości. 

Po lewej zdjęcie po skróceniu. Po prawej po 3 tygodniach od wizyty. 
W ostatnim czasie zauważyłam, że włosy bardzo szybko mi rosną. Właściwie to, co zostawiłam u fryzjera odzyskałam po 1,5 mies. Dodam, że nie stosuję na razie żadnych przyspieszaczy. Ładnie rosną bez wspomagaczy, ale niedługo wrócę do serum na wzrost + gorącego kompresu, o którym być może niedługo Wam napiszę :) Niestety niedługo czeka mnie kolejna wizyta u fryzjera, bo po drastycznej zmianie koloru końcówki zaczęły się rozdwajać w zastraszającym tempie, więc muszę całkiem się ich pozbyć. 

Trzy dni temu zdecydowałam się na farbowanie. Wybrałam oczywiście już moją ulubioną Olię. Tym razem kolor nr. 10.1 - bardzo jasny blond. Wyszło jak wyszło. Na długości włosy ładnie złapały, tam gdzie były jaśniejsze wyszły lekko siwe, ale ogólnie z efektu jestem zadowolona.
Widać na grzywce ten siwy odcień, jednak z każdym myciem jest on coraz delikatniejszy, więc myślę, że niedługo nie będzie się to aż tak rzucało w oczy :) 
Biorąc pod uwagę stan moich włosów po kilkukrotnym rozjaśnianiu muszę przyznać, że teraz mają się o niebo lepiej. Odzyskały trochę blasku. Co prawda nie są jeszcze takie o jakich marzę, ale powoli do tego dochodzą. Są coraz zdrowsze i oby tak zostało :)


Na dzisiaj to tyle. Niedługo naskrobię tu coś więcej :) Do następnego :*


Powered By Blogger

Popularne posty

Etykiety

recenzja (24) aktualizacja (16) pielęgnacja (16) TAG (9) zakupy (9) kosmetyki rosyjskie (8) nowości (6) zużycia (6) paznokcie (5) zapuszczanie (5) Calcium Pantothenicum (4) Mariza (3) Ziaja (3) blond włosy (3) farbowanie (3) mobilemix (3) CP (2) Palette SalonColors (2) Yves Rocher (2) choisee (2) codzienna pielęgnacja (2) dieta włosomaniaczki (2) inspiracje (2) kozieradka (2) mocne włosy (2) nawilżanie (2) olej kokosowy (2) plan (2) serum scalające końcówki (2) współpraca (2) włosomaniactwo (2) zdrowe włosy (2) 8w1 (1) BingoSpa (1) Biovax (1) Cerkogel 30 (1) Chantal (1) Dermika (1) Eveline (1) Evidence (1) Farmona (1) GOGO (1) Garnier (1) Green Pharmacy (1) I love my planet (1) Isana (1) Kallos (1) Keratyna w płynie (1) La Roche-Posay (1) Liquid Keratin (1) Nivea (1) Pantene (1) Piloxidil Vital (1) Pokrzepol (1) ProSalon (1) Professional (1) Rossmann (1) SERI (1) SERI Natural Line (1) Sexy Pulp (1) Soraya (1) Syoss (1) TT (1) Tangle Teezer (1) WAX (1) Zincteral (1) aktywne serum na porost włosów (1) aminokwasy (1) amla jasmine (1) amla jaśminowa (1) awokado (1) baby hair (1) balsam (1) bardzo jasny blond (1) beverly hills formula (1) blask (1) colorwear (1) czarna pasta wybielająca (1) dabur (1) domowa pielęgnacja (1) dzień blogera (1) efekty olejowania (1) essence (1) eveline 9w1 (1) garnier Olia 10.1 (1) gorący okład-maska łopianowa (1) idealny kolor (1) intensywne nawilżenie (1) jak nie uszkodzić włosów (1) krem z 5% kwasem migdałowym (1) krótkie włosy (1) laminowanie (1) laura conti (1) lipiec (1) liście zielonej oliwki (1) lovely (1) marion (1) maska Kallos Keratin (1) maska z awokado (1) maska z olejem arganowym (1) maybelline affinitone (1) mierzenie przyrostu (1) miesiąc zmian (1) minusy (1) mocne (1) mycie (1) mydło (1) nawilżający (1) nawilżenie (1) o mnie (1) od początku (1) odżywianie (1) odżywka regenerująca (1) olej do włosów (1) olej rycynowy (1) olejowanie (1) olejowanie na glicerynę (1) olejowanie włosów (1) pharmaceris (1) pharmaceris T (1) pielęgnacja twarzy (1) plusy (1) podsumowanie (1) podsumowanie akcji (1) postanowienia (1) powrót (1) połysk (1) przebarwienia (1) przyrost (1) płukanka lniana (1) rozczesywanie (1) suche (1) swędząca skóra głowy (1) szampon (1) szampon I love my planet (1) szampon lniany (1) total breath black (1) trądzik (1) tydzień olejowania (1) tydzień z olejem (1) układanie (1) ulubieńcy (1) urodziny bloga (1) walka o płaski brzuch (1) wibo (1) wybielająca pasta do zębów (1) wybielanie zębów (1) wyzwanie (1) włosowa historia (1) włosy (1) zapachy świata (1) zdrowe (1) zmiana na lepsze (1) zmiany skórne (1) zmywacz Eveline 3w1 (1) zęby flex (1) łamliwe włosy (1) żel aloesowy (1) żel lniany (1)