Obserwatorzy

czwartek, 30 maja 2013

Różowo mi...

Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym mani, tym razem na różowo. Zapraszam na zdjęcia...

Ostatnio mam bzika na punkcie panterki, musicie mi to wybaczyć :) Na paznokciach mam lakier Rimmel 60 seconds. Uwielbiam je za gruby pędzelek i dobre krycie. Na paznokciach mam jedną warstwę, można dostrzec lekkie prześwity, jednak na żywo nie jest to takie widoczne. Miałam już dziesiątki lakierów z tej serii i z każdego jestem mega zadowolona. Jeśli chodzi o krycie są to chyba jedne z najlepszych. Na palcu serdecznym jest lakier z Astora z serii FASHION STUDIO. Jeśli o niego chodzi, jest to mój pierwszy lakier tej firmy i powiem szczerze, że nie zachwycił mnie. Kolor cudowny, niestety krycie baaaardzo słabe. Mam go na sobie już drugi raz i za każdym razem do pełnego pokrycia potrzebne mi były uwaga... aż 4 warstwy! Stwierdziłam, że nie będę się męczyła ze wszystkimi paznokciami i "walnęłam" go sobie tylko na jednym. O dziwo mimo potrzeby tylu warstw, schnie w miarę szybko.

Tutaj małe zbliżenie. Możecie zobaczyć te drobne prześwity na palcu środkowym. 


Za Astora trzeba zapłacić ok.13 zł. Gdybym wiedziała, że tak słabo kryje w życiu bym go nie kupiła, ale uwiódł mnie kolorem. Na zdjęciu niestety jest on przekłamany, wyszedł lekko przygaszony. W rzeczywistości jest to typowy cukierkowy róż.


Rimmel to koszt ok. 10 zł, z tego co dobrze pamiętam. Kolor jest cudowny, z krycia również jestem zadowolona. Mi wystarczyła jedna CIENKA warstwa. Wielkim plusem tych lakierów jest także szeroki pędzelek, który ułatwia precyzyjne i szybkie pomalowanie płytki paznokcia. 


A Wy lubicie te lakiery? :) 


wtorek, 28 maja 2013

Witaminowa bomba - zafunduj sobie i swoim włosom zdrowy posiłek

Każda włosomaniaczka, która marzy o pięknych i zdrowych włosach powinna pamiętać o dobrej diecie, która dostarczy naszemu organizmowi odpowiednich witamin. Dzisiaj przychodzę do Was z prostym przepisem na taką witaminową "bombę", którą nasze włosy uwielbiają.
Kiedyś przygotowałam dla Was post, w którym zamieściłam wszystkie informacje na temat tego, jakie witaminy nasze włosy lubią i gdzie je wszystkie znaleźć. Jeśli jeszcze się z nim nie zapoznałyście to zapraszam TUTAJ. Przejdźmy do rzeczy...



Co będzie nam potrzebne?

  • Makaron (najlepiej kokardki lub świderki)
  • Szpinak
  • Brokuły 
  • Cebula 
  • Groszek zielony
  • Smażone kawałki kurczaka (opcjonalnie)
  • Masło klarowane lub olej do smażenia
Przygotowanie: 
Gotujemy makaron al dente oraz brokuły. Na patelni smażymy jedną dużą cebulę do czasu, aż się lekko zeszkli. Po ugotowaniu makaronu nie płuczemy go pod zimnym strumieniem wody, tylko od razu po odcedzeniu przekładamy go do dużej miski. Do jeszcze gorącego makaronu dodajemy porwane listki szpinaku (surowego), aby trochę go zmiękczyć, następnie dodajemy cebulkę, pokrojone, ugotowane brokuły i groszek (ilość na oko). Jeżeli chcemy urozmaicić nasze danie w kurczaka, kroimy piersi w małe kawałki, doprawiamy vegetą i smażymy. Wszystko razem mieszamy i możemy zabierać się za jedzenie. Można podawać na zimno lub na ciepło. 

Takim jednym posiłkiem dostarczamy dużą ilość żelaza, witamin A,C,E i tych z grupy B, magnezu, białka, wapnia, prowitaminy A, co nasze włosy zdecydowanie wykorzystują. Przygotowanie jest dziecinnie proste, a sałatka, czy jak to tam nazwać mimo, że najsmaczniej nie wygląda jest bardzo smaczna. 

Skusicie się? Jeśli macie jakieś inne, swoje przepisy na zdrowy obiad to dajcie znać :) 

sobota, 25 maja 2013

Zdobycze z Rossmanna

Wczoraj zachęcona 40% zniżką na kosmetyki do makijażu i pielęgnacji twarzy postanowiłam wybrać się na małe zakupy. W planach miałam zakup paru lakierów do paznokci, błyszczyka i pudru. A jak się skończyło? Oczywiście wyszłam z pustym portfelem. Kosmetyki same wpadały mi do koszyka, niektórym z nich nie potrafiłam się oprzeć i za każdym razem myślałam "nie zrobi mi różnicy czy zapłacę 30 czy 35 zł, dorzucę jeszcze to...". Wyobrażacie sobie moją minę po podejściu do kasy? No cóż, tak to jest jak się kobieta wybierze na wyprzedaż. Zapłaciłam 75 zł (tak to prawie jak 35...) Oczywiście z tego wszystkiego zapomniałam kupić pudru, więc po chwili wróciłam się do sklepu i w moim koszyku znalazło się jeszcze kilka drobiazgów za łączną sumę 56 zł. Zobaczcie co udało mi się upolować:


Original Source , w okazyjnej cenie za 5.49

Niezawodna ulga od Ziaji, mleczko do demakijażu Celia, ogórkowe mleczko do demakijażu Ziaja, masło kakaowe Ziaja.

Apocalips od Rimmela nr. 600 Nude Eclipse, fluid Lirene City Matt nr. 208 Toffee, puder prasowany Rimmel Stay Matte nr 005 Silky Beige. 

2x Isana Intensiv, Isana Sun, Carmex.

2 lakiery: Rimmel nr 260 Funtime Fuschia i Manhattan nr. 78C. 

W ostatniej chwili złapałam również odżywczy szampon regenerujący Tołpa, niestety na kosmetyki do włosów nie było zniżek, więc kosztował mnie 18 zł.

2 maseczki Siarkowa Moc i maseczka bankietowa Dermika Nocne Życie. 

Większość tego była oczywiście nieplanowana, wcale nie miałam zamiaru tego kupować. Ale jak już coś upatrzyłam to ciężko mi było to odłożyć z powrotem na półkę, więc już w tym koszyku zostawało. I takim oto sposobem wydałam 130 zł, planowałam wydać jakieś 30-40 max. Oczywiście póki co zakupy kosmetyczne nie będą mi raczej potrzebne bo narobiłam sporych zapasów, więc moja kieszeń będzie trochę odciążona od tych wydatków. 

A jak tam wasze zakupy? Skorzystałyście z promocji? Co ciekawego upolowałyście? :)
Powered By Blogger

Popularne posty

Etykiety

recenzja (24) aktualizacja (16) pielęgnacja (16) TAG (9) zakupy (9) kosmetyki rosyjskie (8) nowości (6) zużycia (6) paznokcie (5) zapuszczanie (5) Calcium Pantothenicum (4) Mariza (3) Ziaja (3) blond włosy (3) farbowanie (3) mobilemix (3) CP (2) Palette SalonColors (2) Yves Rocher (2) choisee (2) codzienna pielęgnacja (2) dieta włosomaniaczki (2) inspiracje (2) kozieradka (2) mocne włosy (2) nawilżanie (2) olej kokosowy (2) plan (2) serum scalające końcówki (2) współpraca (2) włosomaniactwo (2) zdrowe włosy (2) 8w1 (1) BingoSpa (1) Biovax (1) Cerkogel 30 (1) Chantal (1) Dermika (1) Eveline (1) Evidence (1) Farmona (1) GOGO (1) Garnier (1) Green Pharmacy (1) I love my planet (1) Isana (1) Kallos (1) Keratyna w płynie (1) La Roche-Posay (1) Liquid Keratin (1) Nivea (1) Pantene (1) Piloxidil Vital (1) Pokrzepol (1) ProSalon (1) Professional (1) Rossmann (1) SERI (1) SERI Natural Line (1) Sexy Pulp (1) Soraya (1) Syoss (1) TT (1) Tangle Teezer (1) WAX (1) Zincteral (1) aktywne serum na porost włosów (1) aminokwasy (1) amla jasmine (1) amla jaśminowa (1) awokado (1) baby hair (1) balsam (1) bardzo jasny blond (1) beverly hills formula (1) blask (1) colorwear (1) czarna pasta wybielająca (1) dabur (1) domowa pielęgnacja (1) dzień blogera (1) efekty olejowania (1) essence (1) eveline 9w1 (1) garnier Olia 10.1 (1) gorący okład-maska łopianowa (1) idealny kolor (1) intensywne nawilżenie (1) jak nie uszkodzić włosów (1) krem z 5% kwasem migdałowym (1) krótkie włosy (1) laminowanie (1) laura conti (1) lipiec (1) liście zielonej oliwki (1) lovely (1) marion (1) maska Kallos Keratin (1) maska z awokado (1) maska z olejem arganowym (1) maybelline affinitone (1) mierzenie przyrostu (1) miesiąc zmian (1) minusy (1) mocne (1) mycie (1) mydło (1) nawilżający (1) nawilżenie (1) o mnie (1) od początku (1) odżywianie (1) odżywka regenerująca (1) olej do włosów (1) olej rycynowy (1) olejowanie (1) olejowanie na glicerynę (1) olejowanie włosów (1) pharmaceris (1) pharmaceris T (1) pielęgnacja twarzy (1) plusy (1) podsumowanie (1) podsumowanie akcji (1) postanowienia (1) powrót (1) połysk (1) przebarwienia (1) przyrost (1) płukanka lniana (1) rozczesywanie (1) suche (1) swędząca skóra głowy (1) szampon (1) szampon I love my planet (1) szampon lniany (1) total breath black (1) trądzik (1) tydzień olejowania (1) tydzień z olejem (1) układanie (1) ulubieńcy (1) urodziny bloga (1) walka o płaski brzuch (1) wibo (1) wybielająca pasta do zębów (1) wybielanie zębów (1) wyzwanie (1) włosowa historia (1) włosy (1) zapachy świata (1) zdrowe (1) zmiana na lepsze (1) zmiany skórne (1) zmywacz Eveline 3w1 (1) zęby flex (1) łamliwe włosy (1) żel aloesowy (1) żel lniany (1)